From Burberry With Love czyli Burberry make-up

środa, maja 04, 2016

From Burberry With Love czyli Burberry make-up

Kosmetyki do makijażu marki Burberry są nowością w Polsce. Burberry na wiosnę/lato 2016 przedstawia kolekcję makijażową, której motywem przewodnim jest Aksamit & Koronka, zainspirowaną kolekcją modową wiosna/lato 2016 “Functionregalia”. Koronkowym detalom towarzyszą ciemne barwy - głęboka czerwień, fiolet oraz metalowe dodatki. Kolekcja zawiera pięć produktów mających status edycji limitowanej – dwie palety, dwa lakiery do paznokci oraz cień do powiek w kremie.


EDYCJA LIMITOWANA - EYE COLOUR CREAM NUDE GOLD NO. 121
Cień został zainspirowany ręcznie wyszywanymi militarnymi ornamentami z kolekcji modowej Burberry. Posiada kremową, łatwo rozcierającą się konsystencję umożliwiającą uzyskanie efektu rozświetlonego, muśniętego słońcem oka. Puszyste, lekkie, rozświetlające cienie Burberry idealnie rozprowadzają i rozcierają się na skórze, dając wyjątkowe subtelne i naturalne wykończenie. Cena cienia w kremie od Burberry to 130 zł. 


Burberry Kisses Sheer - Moisturising Shine Lip Colour - Carnation No 225
Jej delikatna, błyszcząca formuła nawilża usta, stopniowo pokrywając je półprzezroczystym kolorem. Lekka żelowa konsystencja precyzyjnie wtapia się w usta, nadając im połysk już po pierwszej aplikacji. Nałożenie dwóch lub trzech warstw nadaje ustom subtelnego koloru. Formuła wzbogacona o opracowaną przez markę Burberry mieszankę dzikiej róży, herbaty i lawendy nawilża usta na długi czas. Jej cena to 130 zł. 


Delikatna, błyszcząca formuła zainspirowana wybiegami nawilża usta, stopniowo pokrywając je półprzezroczystym kolorem. Lekka żelowa konsystencja precyzyjnie wtapia się w usta, nadając im połysku już za jednym pociągnięciem. W skład produktu wchodzi opracowana przez markę Burberry mieszanka dzikiej róży, herbaty i lawendy. Produkt odżywia usta i nadaje im delikatnego połysku.

Pomadka FULL KISSES - Nude Blush No 501
Innowacyjny kształt pomadki, który pozwala na szybkie i efektywne podkreślenie i wypełnienie ust. Ułatwia aplikację szczególnie w miejscu łuku Kupidyna oraz zewnętrznych kącików ust. Pozwala na dokładną aplikację, nawet bez użycia konturówki. Potrójna aplikacja umożliwia uzyskanie efektu doskonale nawilżonych, wypełnionych oraz podkreślonych ust nawet do 8 godzin. Rezultat: INTENSYWNIE LŚNIĄCY KOLOR i DŁUGOTRWAŁY EFEKT. Stopniowalny kolor -  1, 2 lub 3 – krotna aplikacja pozwala na uzyskanie pożądanego efektu. Jej kremowa i delikatna struktura balsamu pozwala na łatwą aplikację, nawet bez użycia lustra. 


SKŁADNIKI AKTYWNE 
  • Wyciąg z Acmella oleracea (rodzina astrowatych) o właściwościach antyoksydacyjnych 
  • Wyciąg z kopru morskiego - źródło witamin A, C i E oraz soli mineralnych, działa przeciwutleniająco, ujędrniająco, przeciwzapalnie i oczyszczająco.
  • Ceramidy 
“Full Kisses to wspaniała wielozadaniowa pomadka. Doskonale nadaje ustom długotrwały kolor jednocześnie modelując usta sprawia, że wyglądają na pełniejsze – wszystko osiągnięte podczas jednej aplikacji. Idealna do zastosowania w każdej sytuacji, lustro nie jest już potrzebne..." Burberry Make-up Artistic Consultant Wendy Rowe 
Wszystkie kosmetyki do makijażu Burberry możecie kupić oczywiście w drogeriach Sephora. Jak Wam się podoba ten subtelny makijaż w stylu Burberry?


Jak skóra czyli podkład Laura Mercier Candleglow Soft Luminous Foundation oraz soczyste nowości

wtorek, maja 03, 2016

Jak skóra czyli podkład Laura Mercier Candleglow Soft Luminous Foundation oraz soczyste nowości

Mojej skórze daleko do doskonałości. Jest mieszana, z rozszerzonymi porami i bliznami po trądziku. Do tej pory nadal męczą mnie wypryski oraz przebarwienia. Nie lubię swojej skóry ale muszę z nią żyć. Dobry podkład to jest to, czego od zawsze szukam. Kiedyś stawiałam na mocno kryjące podkłady. Ale one często były widoczne na mojej skórze podkreślając jej niedoskonałości. Teraz szukam lżejszych raczej rozświetlających podkładów i nie stawiam już na mega krycie. Dlaczego? Bo tona makijażu wcale nie wygląda dobrze na mojej buzi. 


Dokładnie taką samą skórę jak ja, posiada sama Laura Mercier i dlatego też kosmetyki przez nią stworzone są wręcz idealne dla mojej niedoskonałej cery.  Dla takich pechowców Laura stworzyła koncept „Flawless Face” – opierający się na przekonaniu, iż w sztuce wizażu najważniejsze jest zadbać o nieskazitelny wygląd skóry. To właśnie ten aspekt urody gwarantuje, że kobieta zawsze będzie wyglądać pięknie. Każdy produkt Flawless Face został opracowany, by umożliwić kobietom osiągnięcie efektu niewiarygodnie gładkiej, jednolitej i naturalnie wyglądającej cery.
Nawilżająca, długotrwała formuła nowego podkładu Candleglow Soft Luminous zapewnia naturalne, świetliste wykończenie makijażu , które przypomina romantyczny efekt światła świec o każdej porze dnia i nocy. Dodatkowo niezwykle łatwo rozprowadza się i pięknie wygładza skórę.

Podkład zapewnia miękkie, świetliste wykończenie odtwarza ciepły blask świec w każdym świetle. Gwarantuje skórze skórze podwójną dawkę nawilżenia. Nie jest to podkład super kryjący - poziom krycia określam jako średni, ale oczywiście możemy stopniować jego krycie nakładając koleją warstwę, bowiem podkład nie jest widoczny na skórze. Poprawia wyglad cery z niedoskonałościami nie dając efektu maski, a rozświetlające drobinki optycznie wygładzają nierówności i zmarszczki. Jest całkowicie bezzapachowy. Nie zawiera talku, silikonu oraz siarczanów. Dostępne kolory w Polsce to Creme, Vanille, Ivory, Cashew, Linen, Macadamia, Buff oraz Dusk. 


Najpierw postawiłam na odcień Vanilla - jaśniutki i porcelanowy ale okazało się, że jest dla mnie duuuużo za jasny. Tym razem udałam się do drogerii Douglas i pani konsultantka dobrała mi odcień Linen - to był strzał w dziesiątkę. To doskonały podkład dla tych z Was, które po podkładzie oczekują lekkości, delikatnego rozświetlenia i wyrównania skóry. Jeśli oczekujecie porządnego krycia, to wybierzcie inny podkład, bo ten nie ukrywa wszystkich niedoskonałości - ja stosuję wtedy korektor. Wolę miejscowe ukrycie niedoskonałości i zero tapety na twarzy. Laura Mercier Candleglow Soft Luminous Foundation nie należy do najtańszych - kosztuje bowiem 219 zł. 


GŁÓW NE SKŁADNIKI:
  • Błyszczące drobinki miki po maga ją ukryć niedoskonałości oraz nada ją skórze piękny odcień.
  • Specjalne mikropigmenty odda ją prawdziwy kolor zapewniając naturalne wykończenie makijażu.
  • Podwójny system zapewnia skórze podwójną dawkę nawilżenia.
  • Orzeźwiająca, oczyszczona woda to zastrzyk nawilżenia dla skóry, sprawia, że podkład łatwo się rozprowadza, zapewnia długotrwałe wygładzenie oraz naturalny blask. 
  • Połączenie lekkich, zmiękczających olejków oraz gliceryny chroni przed utratą wody, przywraca równo wagę skórze, zmiękczając ją/
  • Pochodne witaminy C i E chronią przed wolnym i rodnikami i działają przeciwstarzeniowo.


A teraz czas na nowości, które już niebawem u Laury Mercier. Miesiąc temu miałam okazję uczestniczyć w warsztatach makijażu poprowadzonymi przez dwóch wyjątkowych mężczyzn - Chrisa Howellsa oraz Tomka Kozaka. Chris jest przyjacielem i wieloletnim współpracownikiem samej Laury Mercier a Tomek głównym makijażystą marki Laura Mercier w Polsce. To było niezwykłe doświadczenie móc porozmawiać z Chrisem o jego pasji, jaką jest makijaż i posłuchać niezwykłych historii związanych z Laurą Mercier, która stoi za wizerunkiem moich idolek - Madonny, Sarah Jessica Parker oraz Julii Roberts. Jeśli kojarzycie wideoklip do piosenki Frozen Madonny to ten mroczny i gotycki "look" wymyśliła właśnie sama Laura Mercier. 

Chris Howells & Laura Mercier

Chris dobrał do mojej skóry kilka kosmetyków i podzielił się trickami, które od tamtej pory stosuję w swoim makijażu. Ale oczywiście najlepszą częścią spotkania była prezentacja nowości Laura Mercier. Mam nadzieję, że niebawem dołączą one do mojej "laurkowej" kolekcji.   


Laura Mercier™ to innowacyjne produkty z wysokiej półki i legendarny kunszt makijażu. Dzięki kosmetykom tej marki każda kobieta zyskuje pewność siebie i możliwość wykreowania doskonałego makijażu zapewniającego efekt nieskazitelnej cery. Ja z pewnością odzyskałam pewność siebie odkąd sięgam po kosmetyki Laura Mercier. I jeśli tak jak ja i Laura jesteście posiadaczkami cery z niedoskonałościami to mogę je Wam polecić z ręką na sercu.


Rzęsy jak u lalki czyli pogrubiający tusz Catrice Glam & Doll

sobota, kwietnia 30, 2016

Rzęsy jak u lalki czyli pogrubiający tusz Catrice Glam & Doll

Wśród wiosenno-letnich nowości od Catrice, w poście, gdzie prezentowałam większość kosmetyków z tej kolekcji, wiele z Was było zainteresowanych tuszem do rzęs Glam & Doll. Dlatego też pierwszy post z nowościami od Catrice będzie właśnie o pogrubiającej mascarze Glam & Doll

CATRICE Maskara Pogrubiająca Glam & Doll. Lalka. Ciąg dalszy success story! Nowy członek rodziny Glam & Doll ma głęboko czarną formułę która zwielokrotnia rzęsy dla uzyskania efektu sztucznych rzęs. Podkręcona silikonowa szczoteczka uchwyci każdą rzęsę i delikatnie ją uniesie, zapewniając jednocześnie rozdzielenie bez sklejania i grudek. Dla efektu intensywnego podkreślenia rzęs.

Ta dość cienka i mocno wygięta silikonowa szczoteczka doskonale chwyta wszystkie rzęsy u nasady - nawet te najkrótsze. Podkręca je i lekko pogrubia dając rzeczywiście ładny efekt - bez grudek, sklejania i odbijania rzęs na górnej powiece. Rzęsy są uniesione, podkręcone jak za pomocą zalotki. To rzeczywiście niezły rezultat, jak na tusz na każdą kieszeń.

Szczoteczka rozdziela rzęsy, które przez dłuży czas pozostają elastyczne i miękkie aby stopniować efekt pogrubienia. Ja nakładam jedną warstwę, bowiem nie lubię, kiedy moje rzęsy są pogrubione. W tuszu do rzęs szukam głównie podkręcenia i wydłużenia a ta mascara mi to zapewnia. 


Jeśli szukacie dobrego i niedrogiego tuszu do rzęs, który uchwyci nawet najkrótsze rzęsy i lubicie takie silikonowe, wygięte szczoteczki to podczas najbliższych zakupów, poszukajcie tuszu od Catrice Glam & Doll. To doskonały wybór na każdą kieszeń.

Tusz Catrice Glam & Doll możecie kupić m.in w drogerii internetowej Ladymakeup <TUTAJ>. Koniecznie zajrzyjcie do Ladymakeup, bowiem tusz Glam & Doll, jak i wiele innych kosmetyków od Catrice znajdziecie tam w doskonałej, niskiej cenie!
5 moich najdroższych kosmetyków do włosów i 5 krótkich fryzur na wiosnę

czwartek, kwietnia 28, 2016

5 moich najdroższych kosmetyków do włosów i 5 krótkich fryzur na wiosnę

Mam totalną obsesję na punkcie swoich włosów. W tym roku miną już 3 lata, gdy zdecydowałam się ściąć swoje loki i mieć krótkie włosy. Do ich pielęgnacji i stylizacji stawiam na produkty profesjonalne a tym samym drogie, bowiem na włosach, tak samo jak na skórze twarzy nie lubię oszczędzać. 


Przygotowałam dla Was zestawienie moich 5 najdroższych i do tego ulubionych kosmetyków do pielęgnacji i stylizacji włosów. 

MATRIX BIOLAGE Cleansing Conditioner do włosów cienkich - ta niezwykła oczyszczająca odżywka nie zawiera parabenów, silikonów, soli ciężkich. Formuła została wzbogacona o wyciągi z owoców, zawierają pielęgnujące formuły , które zarówno oczyszczają jak i odżywiają włosy. Mało pieniąca się formuła Odżywki Oczyszczającej do cienkich włosów dodaje włosom blasku i elastyczności, nie obciążając ich przy tym. Stosując tą odżywkę - nie jest konieczne stosowanie szamponu, więc pomimo wysokiej ceny (ok. 100 zł) otrzymujemy produkt 2 w 1. 


KEMON Actyva Nutrizione Ricca Mask - maska do włosów bardzo suchych. Maska zapewnia właściwe odżywienie włosom mocno przesuszonym u nasady. Ułatwia rozczesywanie i układanie. Nadaje włosom intensywny połysk i miękkość. Po zastosowaniu włosy stają się jedwabiste i miękkie w dotyku. Zawiera tłuszcze zawarte w oliwie z oliwek, proteiny owsa. Cena również ok. 100 zł. 


Recoffee olejek do włosów zniszczonych od O'right. Recoffe jak sama nazwa wskazuje to olejek kawowy – doskonałe źródło antyoksydantów,pozyskiwany w 100% z przetworzonych ziaren kawy. Olejek naprawia uszkodzone końcówki oraz łuski włosów. Warstwa ochronna, jaką tworzy olejek, nadaje włosom wspaniałego połysku. 

Proces ekstrakcji cennego złotego olejku Recoffee jest bardzo skomplikowany. Przetworzone fusy muszą zostać przepalone i wysterylizowane przed dalszym procesem, jakim jest technologia SFE(brak chemicznych pozostałości, ekstrakcja w niskiej temperaturze zachowuje wszystkie skuteczne składniki, niskie zużycie węgla, przyjazny dla środowiska). Z 1 kilograma fusów kawowych jesteśmy w stanie uzyskać zaledwie 15.6 grama cennego olejku. Olejek Recoffee kosztuje 144 zł ale jego właściwości dla naszych włosów są iście bezcenne. 


Po pielęgnacji - czas na stylizację - odkąd jestem posiadaczką krótkich włosów, nie rozstaję się z moim ulubieńcem, dzięki któremu pozbywam się puszących kręconych fal na włosach i uzyskuję idealnie gładką fryzurkę. To Crazy Straight od J Beverly Hills - krem do prostowania włosów zawierający żywokost. Stosowany przy stylizacji termicznej pozostawia włosy idealnie wygładzone i jedwabiste, nadaje naturalny połysk, zapobiega puszeniu się włosów. Cena tego balsamu to 79 zł. 


No i na koniec kolejny produkt organiczny, który odkryłam w ubiegłym roku. Less is More  to pierwsza gama certyfikowanych organicznych produktów do pielęgnacji i stylizacji włosów rodem z Austrii – stworzona przez dr Doris Brandhuber i Hannesa Trummera. Innowacyjne formuły produktów zawierają wyłącznie naturalne składniki, wybrane ze względu na ich skuteczność, czystość i optymalną tolerancję przez zarówno skórę jak i środowisko: otrzymane z odnawialnych źródeł i od certyfikowanych organicznych hodowców.

Spray wykańczający do włosów z kwiatem lipy Less is More. Spray ma mocno ziołowy zapach - rzeczywiście wyczuwam tutaj nie tylko kwiat lipy ale i wyciąg z czystka. który jest rośliną leczniczą o najwyższej zwartości polifenolów w Europie (większej niż zawarta w czerwonym wina czy zielonej herbacie). Działa anty-oksydacyjnie, chroni włosy i wzmacnia skórę głowy.Spray nie tylko nabłyszcza i zapobiega skręcaniu się włosów, ale również doskonale nawilża i wygładza włosy z tendencją do puszenia się czy też skręcania. Nie obciąża przy tym włosów no i jest bardzo wydajny. Jego cena to ok. 126 zł. 


Te właśnie produkty pomagają utrzymać moją zawsze nienaganną krótką fryzurę. Przy wyborze swojej krótkiej fryzury od zawsze inspirowałam się zdjęciami z internetu i chciałam Wam pokazać, na których fryzurach bazuję - czesząc się i stylizując. 


Dlaczego piszę o swoich najdroższych kosmetykach, skoro nie wszystkie kobiety stać na tak kosztowną inwestycję? Chciałam nawiązać do tego, że po pierwsze na naszej urodzie i dobremu samopoczuciu nie należy oszczędzać - to trochę górnolotne, wiem bo przecież nie każdy z nas ma worek pieniędzy. 

Ale chyba nie ma świecie osoby, która nie chciałaby być bogata, chociaż mawiają, że pieniądze szczęścia nie dają. Może i nie, ale z pewnością ułatwiają nam życie. Dzięki pieniądzom nie tylko mamy okazję wieść spokojniejsze życie ale i możemy spełniać swoje marzenia. Ja swoje spełniłam w ubiegłym roku jadąc do Kalifornii i mogąc mieszkać w Los Angeles przez 1,5 miesiąca. A wierzcie mi, gdyby nie zaoszczędzone pieniądze - nie mogłabym sobie pozwolić na tak kosztowną podróż. 


Nadal mam wiele marzeń - nie tylko tych związanych z dalszym podróżowaniem ale i tych bardziej błahych - związanych z kosmetykami (jak na blogerkę urodową i prawdziwą kobietę przystało).  Co robię w tym kierunku? Oszczędzam, nie jestem rozrzutna, ograniczam swoje wydatki do najpotrzebniejszych rzeczy i wyznaczam swoje cele, które z czasem realizuję. Jeśli jesteście ciekawe jak dokładniej realizować swoje marzenia i dążyć do sukcesu - zajrzyjcie do TEGO ARTYKUŁU