Co to będzie za ślub czyli Essie Bridal Collection

poniedziałek, czerwca 01, 2015

Co to będzie za ślub czyli Essie Bridal Collection

Essie często raczy nas nowościami. Najnowszą kolekcją lakierów od Essie jest kolekcja ślubna, czyli Bridal Collection. Jesteście gotowe aby się związać z... kolorem? Niechaj Essie zapewni Ci manicure jak ze snów - od zaręczyn aż po miesiąc miodowy. Z tymi odcieniami z pewnością będziesz żyła długo i szczęśliwie.


Jasne i stonowane odcienie (tying the knottie, hubby for dessert, worth the wait oraz brides to be) będą idealne dla samej panny młodej natomiast mocne i soczyste (happy wife happy life oraz brides no grooms) będą pasowały dla druhen i matki panny młodej. 


Najładniejszym odcieniem, według mnie jest rozbielona lawenda "hubby for dessert" czyli mężuś na deser. W połączeniu z soczystą maliną "brides no grooms" wygląda rzeczywiście delikatnie ale i z pazurem.


Ceglasta czerwień "happy wife happy life" w połączeniu z pudrowym, praktycznie wpadającym w biel różem "tying the knottie" to istna petarda.


Jak to u Essie bywa - nie każda kolekcja jest idealna. Tutaj dwie warstwy - zwłaszcza w przypadku kolorów jasnych - będą niestety dawały prześwit płytki paznokcia. Trzy warstwy znacznie wydłużą czas wysychania. Więc to kolekcja dla wytrwałych i cierpliwych. Ja do takich z pewnością nie należę i powracam do boskiej kolekcji Essie Spring
Wypiekany szyfon czyli róż NYX Baked Blush Chiffon

czwartek, maja 28, 2015

Wypiekany szyfon czyli róż NYX Baked Blush Chiffon

I ponownie wracamy do róży do policzków. Tym razem mam zaszczyt przedstawić wypiekany róż do policzków NYX Baked Blush w cudownym, delikatnym odcieniu Chiffon. Jeśli lubicie delikatny kolor na policzkach i skórę dosłownie muśniętą kolorem, to Chiffon jest odcieniem wręcz idealnym. 


Zamknięty w ślicznym, dziewczęcym opakowaniu z kokardką będzie cudownym dodatkiem  na naszej toaletce. A aż 12 odcieni sprawi, że każda z nas odnajdzie swój kolor. Kosmetyki wypiekane mają trochę trudniejszą do aplikacji konsystencję - są bowiem dość twarde i aby nabrać odpowiednią ilość produktu - trochę musimy się namęczyć i tak też jest w tym przypadku. Uważam jednak, że czasem jest to wina zbyt miękkiego pędzla do różu - mój od Elite jest wyjątkowo miękki i milutki i dlatego trochę mocniej muszę go wcierać w róż, aby wydobyć jego kolor. 


Luksusowa formuła wypiekanych róży do policzków podkreśli naturalny blask Twojej cery i natychmiast ją rozświetli. Intensywne napigmentowanie oraz idealna ilość cząsteczek rozświetlających pozwolą Ci uzyskać cudowny rezultat makijażu już za jednym pociągnięciem pędzla. Wypiekane róże można aplikować suchym lub wilgotnym pędzlem, w zależności od efektu makijażu, jaki chcemy osiągnąć. Róż stosowany na sucho zapewnia lekki, świeży rezultat kolorystyczny. Jeśli chcemy uzyskać mocniejszy odcień, wystarczy zastosować róż na mokro.


Chiffon to trochę trudny do zdefiniowania odcień - to taki trochę cielisty róż. Pięknie rozświetla policzki i nadaje subtelny, świeży wygląd. Cudownie prezentuje się w połączeniu z delikatnym błyszczykiem w pasującym odcieniu - buzia wydaje się młodsza o kilka lat  to kolor idealny do podkreślenia policzków, jeśli nie lubimy zbyt mocnego makijażu. Wypiekane róże NYX Baked Blush kosztują 43,90 zł


Produkty NYX możecie kupić stacjonarnie w salonie firmowym w Blue City lub drogeriach Douglas, a jeśli nie macie takiej możliwości, to wszystkie kosmetyki są dostępne w sklepie internetowym NYX www.nyx-cosmetics.pl
Moja obsesja czyli róż Afterglow Obsessed od Urban Decay + KONKURS

wtorek, maja 26, 2015

Moja obsesja czyli róż Afterglow Obsessed od Urban Decay + KONKURS

Róże do policzków są moją obsesją a róż Afterglow Obsessed od Urban Decay dosłownie uzależnia - jeśli jak ja jesteście wielbicielkami różowego koloru - mocnego, soczystego i lekko neonowego. Teraz nie potrzebujesz już wymyślnych umiejętności aby stworzyć na swojej twarzy perfekcyjny rumieniec. Jedyne czego Ci trzeba - to odpowiedni produkt. I taki właśnie jest Urban Decay Afterglow - pierwszy pojedynczy róż od UD.


Po wielkim sukcesie Urban Decay Naked Flush stworzenie pojedynczego różu do policzków było dla marki jedynym logicznym posunięciem. A oto sposób Urban Decay na idealny róż - to kolor, który łatwo się nosi i kolor, który długo się utrzymuje. Od różowego poprzez brzoskwiniowy, fiołkowy róż i pomarańcz - to gama kolorów stworzona dla każdej z Was.


Przepiękne metaliczne opakowanie ozdobione jest koronkowy logo Urban Decay. Opakowanie urzeka i intryguje a do tego jest bardzo praktyczne - przez koronkę widać odcień różu - ja posiadam dwa kolory i dzięki temu ich nie mylę. Konsystencja różu jest miękka i lekko kremowa - nie oprósza się podczas aplikacji, kryje fantastycznie a odcień Obssesed to idealny różowy mat.


Róż rzeczywiście utrzymuje się na policzkach przez cały dzień - nie wyciera, nawet jeśli dotykamy naszej twarzy. Idealnie współgra z każdym podkładem a kolor Obsessed najlepiej będzie wyglądał w pasującej do niego kolorystycznie pomadce (tutaj widzicie Rimmel Color Rush). Macie ochotę na zabawę kolorami? Urban Decay Afterglow to właśnie gra w kolory.

Kosmetyki od Urban Decay są dostępne oczywiście w drogeriach Sephora oraz na www.sephora.pl. Pojedynczy róż Urban Decay Afterglow kosztuje 130 zł. 


Jeśli tak jak ja zakochałyście się już w Obsessed od Urban Decay - mam dla Was niespodziankę - jeden taki właśnie róż mam dla Was! Wystarczy, że kreatywnie odpowiecie na pytanie "Co jest Twoją największą obsesją?"


Regulamin konkursu:

1. Organizatorem konkursu i fundatorem nagrody jest blog  www.siouxie.pl.
2. Czas trwania zabawy to 25.05 - 6.06.2015 roku do godz. 23.59.
3. Nagrodą jest róż w kolorze Obsessed od Urban Decay.
4. Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu max. 7 dni od zakończeniu rozdania, pojawią się na Siouxie.pl oraz na profilu na facebooku. 
5. Wysyłka odbywa się na terenie Polski.
6. Aby wziąć udział w rozdaniu należy:
- być publicznym obserwatorem bloga Siouxie.pl
- być osobą pełnoletnią,
- będzie mi miło, jeśli w dowolny sposób udostępnisz informację o konkursie.
7. Biorąc udział w rozdaniu zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych (dotyczy danych do wysyłki).
8. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).
9. Aby wziąć udział w rozdaniu wypełnij poniższy formularz i odpowiedz na pytanie konkursowe.  

Dyniowy szał czyli Pumpkin Line od Organique

poniedziałek, maja 25, 2015

Dyniowy szał czyli Pumpkin Line od Organique

Dynia to domena jesieni i znak rozpoznawczy Halloween - ja natomiast uwielbiam ostrą ale i lekko słodkawą - kremową zupę dyniową. Jeśli Wy również kochacie dynie, to koniecznie przyjrzycie się bliżej dyniowej serii od Organique. 


Seria Pumpkin Line została wprowadzona na rynek we wrześniu 2013 roku i do tej pory pamiętam ten uroczy event zaplanowany na piękny i słoneczny jesienny dzień. Ale wiosna to doskonały czas aby po zimie przywrócić równowagę naszej skórze własnie za pomocą dobroczynnych składników zawartych w miąższu dyni. 


Nawilżający koncentrat do skóry, krem do twarzy oraz krem pod oczy to zestaw pierwszej pomocy po zimie. Wiodącym surowcem wykorzystanym w linii jest ekstrakt z miąższu dyni – bogate źródło cukrów, witamin, karetonoidów, protein, soli mineralnych i aminokwasów. Połączono go z całą gamą odpowiednio dobranych komponentów, tworząc kosmetyki kompleksowo działające na wielu poziomach naskórka. Systematycznie stosowane poprawiają nawilżenie i elastyczność skóry, zapobiegają utracie wody z przestrzeni międzykomórkowych oraz chronią przed procesami starzenia. Ekoformuły stworzone zostały z zachowaniem zasad kosmetyków naturalnych, zapakowane w nowoczesne, funkcjonalne i przyjazne środowisku opakowania, które w całości podlegają recyklingowi. Dodatkowo ogromnym atutem są wygodne opakowania airless oraz cudowny, realistyczny i lekko słodkawy zapach dyni. Teraz dynia to nie tylko znak Halloween - teraz to również znak Organique. 


Koncentrat nawilżający z dynią (Hydrating Concentrate) to mój ulubieniec i definitywny faworyt tej linii. Ma bardzo rzadką, żelową konsystencję i musimy szybko nakładać go na buzię aby nie spłynął. Jak ja to robię? Wyciskam dwie dozy koncentratu i szybko wsmarowuję w skórę - koncentrat przy rozcieraniu robi się lekko biały ale bardzo dokładnie go wklepuję i wmasowują w skórę aż do idealnego wchłonięcia - po chwili stapia się ze skórą i nie tworzy filmu a skóra chłepce go jak wodę. Teraz nasza skóra jest idealnie przygotowana na nałożenie kemu nawilżającego. Koncentrat idealnie nada się też jako baza pod makijaż - daje bowiem cudowne nawilżenie bez efektu obciążania skóry. Jest całkowicie niewidoczny i niewyczuwalny na skórze - poza dawką mocnego nawilżenia. Cena 30 ml opakowania to 85 zł.


Krem nawilżający z dynią (Ultra Hydrating Cream) ma gęstą, treściwą i kremową konsystencję. Nakładam niewielką jego ilość na posmarowaną uprzednio koncentratem skórę i delikatnie wklepuję. Krem również nie tłuści skóry a nawet powiedziałabym, że ją lekko matuje. To dla mnie idealny krem na dni, kiedy się nie maluję - skóra jest wtedy dobrze nawilżona ale i lekko zmatowiona - na jakieś 3-4 godziny. Krem przy regularnym stosowaniu wyraźnie poprawia koloryt skóry, która staje się zdrowsza i bardziej brzoskwiniowa - ale nie jest to efekt brązujący - żebyście mnie źle nie zrozumiały - po prostu zawarte w miąższu dyni witaminy tak cudownie wpływają na jej koloryt. Po ziemistej skórze nie będzie śladu, jeśli będziecie regularnie stosować ten właśnie krem. Cena 50 ml opakowania to również 85 zł. 


Wielofunkcyjny krem pod oczy (Multi Action Eye Cream) u mnie sprawił się najgorzej. Ma bowiem tak jak krem do twarzy lekko matujące właściwości - owszem jest odżywczy ale jak dla mnie za słabo nawilża delikatną i wymagającą skórę pod oczami. Według mnie sprawdzi się idealnie na młodszej skórze, natomiast jeśli dobiegamy już 40-ki, jak ja - musimy postawić na kremy, które będą dogłębnie nawilżały naszą skórę pod oczami. To krem dla młodszych kobiet - odżywia skórę, lekko ją napina i zapobiega workom pod oczami - to duży plus ale za raczej słabe nawilżenie - ja, odejmuję mu noty. Cena 30 ml to 75 zł.