Love your hands czyli lakiery ProNails

poniedziałek, maja 18, 2015

Love your hands czyli lakiery ProNails

ProNails to jakość na której można polegać a jednocześnie inspiracja i dobra zabawa. Łączy jakość z pięknym wyglądem – podąża za najnowszymi trendami i stara się wybiegać w przyszłość. To nowa marka na naszym rynku - dostępna w salonach i sklepie internetowym MBG.


Od początku istnienia firmy ProNails jest znany ze swoich wyjątkowych lakierów do paznokci. Daje klientom szansę by wypróbowali lakiery, które łączą wysoka jakość i modne, intensywne kolory. Lakier ProNails zamknięty jest w oryginalnej, ekskluzywnej buteleczce zaprojektowanej tak by ułatwić jego aplikację. Lakiery do paznokci ProNails nie zawierają formaldehydu, toluenu i ftalanu dibutylu. Ale ProNails to nie tylko lakiery do paznokci - to również cała gama produktów do pielęgnacji paznokci - bazy - utwardzająca płytkę, zwiększająca przyczepność lakieru, wyrównująca powierzchnię paznokcia oraz topy - dający połysk oraz mat, chroniący przed szkodliwym wpływem UV i przyśpieszający wysychanie lakieru. 


ProNails to także manicure z efektami specjalnymi - w ofercie są lakiery kawiorowe, naklejki we wzory 3D, lakiery magnetyczne, aksamitne. Jednak to, z czego słynie ProNails to produkty podologiczne - do pielęgnacji stóp. Produkty do pielęgnacji ProNails SOS Foot Care powstały w oparciu o wyniki badań klinicznych po to by zregenerować stopy i zapewnić im pielęgnację jakiej potrzebują. Idealnie sprawdzą się przy zabiegach pedicure w salonach kosmetycznych. W ramach serii SOS Foot Care są także produkty do samodzielnego stosowania w domu w ramach długoterminowej kuracji w zależności od konkretnych potrzeb skóry.


Z oferty Pronails posiadam dwa lakiery - holograficzną fuksję "Wake Up Be Awesome" oraz neonową cytrynę "Share A Smile". Lakiery szybko wysychają, pięknie kryją- nawet tak trudny kolor jak cytryna dał idealne krycie przy dwóch warstwach i utrzymują się na paznokciach bity tydzień. To jedne z lepszych profesjonalnych lakierów do samodzielnego stosowania w domu a fuksja z neonem cytryny z pewnością zagości na moich paznokciach na dłużej.
Mój manifest czyli pomadki w płynie PAESE Manifesto

niedziela, maja 17, 2015

Mój manifest czyli pomadki w płynie PAESE Manifesto

O lawendowej pomadce PAESE Manifesto pisałam już w 2013 roku. Teraz do mojego lawendowego odcienia 909 dołączył 903 - soczysty malinowy róż. 


Pomadki Manifesto, jak widzicie mają teraz trochę inną szatę opakowań ale poza tym nie zmieniły się ani o jotę. Manifesto to szminka w płynie, która łączy w sobie silne krycie pomadki i łatwość aplikacji błyszczyka. Głębokie, czyste pigmenty zapewniają widoczny kolor bez efektu przerysowania. Mokry połysk bez sklejania oraz wygodny i dokładny aplikator - to podstawowe zalety pomadki w płynie. Zawarty w szmince koktajl witaminy A, E, C wspomaga odżywienie i pielęgnację ust. Receptura opiera się na olejach nawilżających, zapobiegających wysuszeniu naskórka. Manifesto dostępne jest w 12 najmodniejszych kolorach.


Pomadki te mają gęstą i kremową konsystencję. Nie posiadają drobinek i są idealnie mleczne - co od razu daje nam mocny efekt krycia na ustach - już przy pierwszym posunięciu pacynką. Pachną jak koktajl jagodowy - owocowo i bardzo świeżo. 


Na ustach utrzymują się ok. 3 godzin - jeśli w tym czasie nie jemy ani nie pijemy. Schodzą z ust równomiernie i musimy tylko w niewielkim stopniu poprawiać makijaż naszych ust. Kolor 903 PAESE Manifesto to rześka malina - bardzo letni i kobiecy kolor. Twarzowy zarówno dla blondynek jak i brunetek. 


Kolor 909 PAESE Manifesto to mroźna i zimna lawenda - kolor nie dla każdej z nas, bowiem jest dość jasny i blady. Ja w takich odcieniach czuję się doskonale i muszę przyznać że w lawendowych ustach podobam się sobie bardziej niż w malinowych. A Wy jak uważacie?

Pomadka PAESE Manifesto kosztuje 24,90 zł - a możecie ją kupić oczywiście na wysepkach PASESE, lub w sklepie internetowym <KLIK>
Bem vindo ao Brasil czyli smakowita kolekcja Brazil od Bath & Body Works

czwartek, maja 14, 2015

Bem vindo ao Brasil czyli smakowita kolekcja Brazil od Bath & Body Works

Odkryj nową kolekcję Bath & Body Works BRAZIL, której egzotyczne zapachy i wyrazista kolorystyka przeniosą Cię do ojczyzny samby. Unikalne mieszanki składników takich jak kokos, mango, ananas i cytrusy dodadzą energii przy każdej kąpieli i rytuale pielęgnacyjnym.


FRESH BRAZIL CITRUS - świeży, energetyzujący brazylijski cytrus to kwintesencja piękna Brazylii. Słońce, na którym dojrzewały cytrusy i ananas, sprawiło, że są intensywnie soczyste i posiadają wyjątkowe właściwości nawilżające.


Żele do mycia ciała od Bath & Body Works bardzo lubię - są bardzo gęste, kremowe i doskonale oczyszczają skórę. Zapach Brazil Citrus doda nam energii na cały dzień - jest słodki ale i cytrusowy, rześki i wręcz niesamowicie smakowity.


A kiedy już jesteśmy czyściutkie po umyciu żelem, następnym krokiem pielęgnacji jest posmarowanie naszego ciała balsamem o bliźniaczym zapachu - to fantastyczne połączenie ananasa i cytrusów przedłuży zapach żelu i skóra będzie nie tylko czysta ale i nawilżona na długi czas. 


Ostatni etap tego rytuału to spryskanie się mgiełką do ciała - mgiełki to definitywnie moje ulubione produkty od BBW - te XXL mają bardzo dużą pojemność i wystarczają nam na długi długi czas. Mgiełka Brazil Citrus Fresh to istna Piña colada zamknięta w butelce - słodycz ananasa i orzeźwienie cytrusa pozostawione na ciele z pewnością w mig przeniesie nas na brazylijską, skąpaną słońcem plażę. A jeśli nadchodzi sobotni wieczór, to po prostu zatańczmy gorrrrącą Sambę i poczujmy się jak w Rio de Janeiro! 


DOSTĘPNE PRODUKTY 
Balsam do ciała – 49 zł; Żel pod prysznic – 49 zł; Peeling do ciała – 59 zł; Mgiełka zapachowa – 69 zł; Krem do ciała – 49 zł; Mini żel pod prysznic – 19,99 zł; Mini balsam do ciała – 19,99 zł; Mini mgiełka zapachowa – 25 zł.
Mineralne love czyli róże od Annabelle Minerals

środa, maja 13, 2015

Mineralne love czyli róże od Annabelle Minerals

Moje dotychczasowe podejście do sypkich mineralnych kosmetyków było bardzo sceptyczne. Sypka konsystencja zawsze kojarzyła mi się ze stratą czasu - rano chcę jak najszybciej wykonać swój codzienny makijaż i "zabawa" z wysypywaniem kosmetyku na nakrętkę wydawała mi się zbyt czasochłonna.


Nic bardziej mylnego - wystarczy odrobina wprawy i makijaż za pomocą sypkich kosmetyków z dnia na dzień staje się rutyną. Oczywiście za pierwszym razem może być katastrofa - jeśli nabierzemy ich zbyt dużo i nie otrzepiemy z nadmiaru naszego pędzla - możemy zrobić sobie na twarzy tzw."placki". Jednak minerały mają to do siebie, że bardzo dobrze się rozcierają i nawet zbyt duża ilość na policzkach może być dobrze roztarta lub delikatnie zniwelowana za pomocą pudru. 

Jak nakładać kosmetyki mineralne? Wystarczy niewielką ilość wysypać na wieczko, nabrać je na pędzel - w tym przypadku do różu i lekko strzepnąć nadmiar. To, co zostanie na pędzlu delikatnie nakładamy na kości policzkowe. Najlepiej zacząć od delikatnego efektu na skórze, a potem go ewentualnie stopniować.


Z oferty 6 odcieni róży od Annabelle Mineral postawiłam na dwa kolory - Rose oraz Sunrise czyli na ulubiony róż i lekko opaloną brzoskwinkę. 

Rose w opakowaniu wydaje się dość ciemny ale to tylko nasze pierwsze wrażenie - po nałożeniu uzyskujemy idealny chłodny odcień delikatnego różu. 


Sunrise to natomiast słoneczny brzoskwiniowy odcień nadający zdrowy kolor lekkiej opalenizny naszym policzkom. To taki delikatny bronzer - idealny dla jasnej karnacji jak moja. W dodatku mineralne róże nie powodują wysypu pryszczy na mojej skłonnej do niedoskonałości skórze i wiem, że to co mam na twarzy, to czysta natura. 


Intensywność odcieni można oczywiście stopniować - róże od Annabelle Minerals charakteryzują się wspaniałą pigmentacją i co ciekawe, pomimo tego, że na twarzy uzyskujemy mat, to jednak wszystkie kosmetyki mineralne od Annabelle Minerals mają bardzo bardzo maleńkie drobinki, które sa widoczne tylko jeśli dokładnie się przyjrzymy w sztucznym świetle lub mocnym słońcu. Dzięki temu wspaniale rozpraszają światło i wyrównują niedoskonałości.


Minerały od Annabelle są cenowo bardzo przystępne, bowiem duży słoiczek kosztuje 39,90 zł a całkiem niedawno, marka posiada stacjonarny sklep (Mokotowska 42/44, Warszawa), gdzie na miejscu możecie poprosić o dobór idealnych dla Was odcieni.

A jeśli nie jest Wam po drodze do warszawy, kosmetyki możecie kupić w sklepie internetowym Annabelle Minerals. Warto postawić na naturalne, mineralne i w dodatku polskie kosmetyki w trosce o dobrą kondycję naszej skóry.