Minerały na twarz czyli puder w kamieniu od SO'BiO étic

wtorek, kwietnia 08, 2014

Minerały na twarz czyli puder w kamieniu od SO'BiO étic

Po ogromnej fascynacji pudrami mineralnymi od Lily Lolo, które nie do końca są wygodne w codziennym stosowaniu, bowiem aplikacja sypkiej konsystencji zajmuje mi rano zbyt wiele czasu, trafiłam na puder mineralny w kamieniu od SO'BiO étic


SO BIO etic wykorzystuje bioróżnorodność w służbie najpiękniejszej wśród wszystkich kreacji – kobiecie. W przeciwieństwie do środków chemicznych, natura szanuje i służy integralności ludzkiego ciała. SO BIO étic projektuje i produkuje swoje certyfikowane organiczne kosmetyki i produkty do higieny czyniąc dary natury dostępnymi dla wszystkich, w etyczny sposób. Wszystkie te produkty posiadają delikatny, naturalny zapach. Mają miękką i delikatną strukturę odpowiednią do wszystkich typów skóry i łatwe w użyciu opakowania oraz składy przyjazne środowisku. Produkty SO’BiO étic® są ceryfikowane przez ECOCERT, spełniają również wymogi karty Cosmebio.


Puder zamknięty jest w estetycznej puderniczce, co prawda bez gąbeczki i lusterka - ale nabieram go pędzlem kabuki, więc nie są one dla mnie niezbędne. Oko przyciąga również sympatyczne tłoczenie na jego powierzchni.


Ma bardzo twardą i zwartą konsystencję i nie oprósza się podczas nabierania pędzlem - bardzo lubię takie twarde pudry w kamieniu bowiem nie brudzimy nic dookoła. Puder nie posiada kompletnie żadnego zapachu. Pozostawia skórę na długi czas matową, świetnie kryje i ślicznie wyrównuje koloryt skóry - zresztą widać to świetnie na zdjęciach. Nie widać go na twarzy po przypudrowaniu buzi - to dla mnie ogromny plus bowiem mam z tym spory problem. Podczas 9 godzin w pracy nie waży się, nie spływa z buzi no i najważniejsze- nie zapycha. Może spokojnie być stosowany przez osoby z problematyczną cerą. 

Mój kolor to odcień 02 Beige Dore - mam wrażenie, że jest ciut za ciemny ale kiedy moja skóra nabierze w końcu lekkiej opalenizny - będzie idealny. Gdybym miała wybierać pomiędzy sypkimi Lily Lolo a tym od SO'BiO étic, to definitywnie postawiłabym na ten puder bowiem jest bardziej wygodny w aplikacji i możemy go schować do naszej kosmetyczki. 

Cena pudru to 62,90 zł - m.in do kupienia w sklepie Matique

Jak zwalczyć przebarwienia?

niedziela, kwietnia 06, 2014

Jak zwalczyć przebarwienia?

Skóra kobiety po 30 roku życia jest podatna na przebarwienia związane z hiperpigmentacją na tle hormonalnym, czyli trudnym do wyleczenia (tzw. melasma). Dodatkowo częsta ekspozycja na słońce, z której kobietom tak ciężko zrezygnować powoduje, że ciemne plamki na ciele (zwłaszcza na twarzy) pogłębiają się i utrwalają. 


Zabieg ten jest całkowicie bezbolesny ale wymaga od kobiet cierpliwości, regularności w stosowaniu otrzymanych preparatów a także rygoru w pielęgnacji w domu. Jest to najbardziej popularny na świecie peeling dający sobie doskonale radę nawet z najcięższymi przypadkami przebarwień. Dodatkowo zabieg ten przywraca równowagę skórze tłustej, zmniejsza wydzielanie łoju i w dużym stopniu zwęża pory. Jest to najskuteczniejszy zabieg w terapii przebarwień ale rewelacyjnie sprawdza się też przy skórze tłustej, łojotokowej, z rozszerzonymi porami oraz przy zmianach potrądzikowych. Jest to również bardzo skuteczna terapia antyageing. Przebarwienia niestety mają tendencję do nawracania. Nie mamy gwarancji, że pozbędziemy się ich raz na zawsze. Dlatego też zalecane jest wykonywanie zabiegu w zależności od kondycji naszej skóry. 


Takiemu zabiegowi poddała się w styczniu tego roku moja przyjaciółka Daria, która od kilku lat zmaga się z dużymi przebarwieniami na czole i policzkach. Wybrałyśmy się razem do Gabinetu Dermea na wizytę do Pani dr Stanković, która już podczas konsultacji stwierdziła, że Daria jest pacjentką doskonałą do wykonania peelingu Cosmelan - przebarwienia na czole i policzkach były bardzo widoczne, a do tej pory Daria ukrywała je pod grubą warstwa makijażu. Pani doktor opowiedziała nam na czym polega zabieg i jaka jest konieczna pielęgnacja twarzy po jego wykonaniu. Dodatkowo podkreśliła, że z uwagi na specyfikę zabiegu oraz możliwość wystąpienia ostrej reakcji bezpośredniej, zabieg musi być wykonywany w gabinecie lekarskim pod nadzorem lekarza dermatologa. Pod żadnym pozorem pacjenci nie powinni sami wykonywać zabiegu preparatami zakupionymi przez internet, które nie pochodzą ze sprawdzonego źródła.

Jak wygląda zabieg? Otóż zabieg składa się z 2 etapów:

Etap 1 - wywiad lekarski

W wywiadzie należy poinformować osobę prowadzącą o poddawaniu się wcześniejszym zabiegom estetycznym - w szczególności głębokim peelingom, oraz kuracjom retinoidowym (zewnętrznym, doustnym). Zebranie informacji np. dotyczących historii choroby, zażywanych leków czy przebytych zabiegów estetycznych pozwala przeprowadzić kurację w sposób bezpieczny i efektywny. Lekarz prowadzący wykonuje zabieg oczyszczający i odtłuszczający skórę płynem, a następnie nakłada maskę, która przypomina w kolorze ciemny fluid. Pacjent z nałożoną maską udaje się do domu, po czym usuwa ją zgodnie ze wskazówkami podanymi w gabinecie.

w takiej masce Daria udała się do domu

Etap 2 - kontynuacja kuracji przez pacjenta w domu:

W tej części kuracji pacjent stosuje specjalny preparat przez kolejne 2-3 miesiące od zabiegu, według schematu dobranego przez osobę prowadzącą. W trakcie trwania kuracji pacjent wciąż znajduje się pod nadzorem lekarza dermatologa - na zasadzie regularnych wizyt kontrolnych. W trakcie trwania kuracji nie można jednocześnie stosować, żadnych innych środków wybielających i złuszczających. W przeciwnym razie planowane efekty terapeutyczne mogą zostać nieosiągnięte. Terapia nie może zostać przerwana bez wiedzy osoby prowadzącej w założonym czasie jej trwania.

Pielęgnacja skóry w czasie trwania kuracji:

Nalezy nawilżać skórę preparatem HydraVital Factor K około 15 min. po zmyciu maski i po każdym nałożeniu kremu raz kilkakrotnie w ciągu doby w czasie między aplikacjami.
  • nie stosować mydła, kosmetyków z zawartością alkoholu.
  • nie wykonywać pilingów,
  • 10 dni po zabiegu nie wykonywać makijażu lub do wykonywania makijażu używać kosmetyków uzgodnionych z lekarzem,
  • chronić się przed słońcem przez co najmniej 4 tygodnie,
  • nie uczęszczać na solarium,
  • stosować kremy z wysokim filtrem słonecznym (bardzo ważne).

Oto zdjęcia, które podczas kuracji robiła sobie w domu Daria. Wybaczcie jakość ale Daria nie jest blogerką i nie za bardzo radzi sobie z tzw. "selfie". 

Przez kilka dni po zabiegu, skóra twarzy jest mocno zaróżowiona. To znak, że zaraz nastąpi jej złuszczanie. W tym czasie Daria nie chodziła do pracy - pani doktor wypisała jej zwolnienie lekarskie aby spokojnie mogła przejść kurację. 


Skóra w końcu zaczęła się łuszczyc i Daria wyglądała niezbyt ciekawo. Ale dla końcowego efektu warto się trochę pomęczyć. 


Przez całą kurację, Daria rygorystycznie trzymała się zaleceń lekarza. W końcu, po dwóch miesiącach od zabiegu nadszedł dzień, kiedy Daria przyjechała do mnie aby pokazać efekty, jakie dał zabieg. I wierzcie mi, byłam pod ogromnym wrażeniem różnicy, jaka nastąpiła w kolorycie jej skóry. Skóra twarzy nadal była lekko zaróżowiona ale w bardzo zdrowy sposób, dodatkowo była rozjaśniona, wygładzona a pory spłycone. Daria nie miała już praktycznie żadnych przebarwień a w dodatku buzia jakby odmłodniała. Daria powiedziała mi, że niektórzy znajomi pytali ją czy robiła sobie lifting. Zabieg Cosmelan nie tylko pozbył się przebarwień, w widoczny sposób po prostu odjął Darii 5 lat. Zobaczcie na zdjęcia "przed i po", które doskonale pokazują jaką dużą metamorfozę przeszła moja przyjaciółka. Do tego kilka kilogramów mniej, co widać po owalu twarzy i Daria jest gotowa powitać wiosnę. Oczywiście nici z opalania - teraz jej najlepszym przyjacielem są wysokie filtry. 


Zabieg ten jest bezpieczny, teoretycznie może być wykonywany o każdej porze roku, lecz nie poleca się wykonywania zabiegu w miesiącach letnich, gdy jest zwiększona ekspozycja na promieniowanie słoneczne. Odpowiedni dla każdego fototypu skóry. 

Istnieją przeciwwskazania do wykonywania tego zabiegu i są to:
  • Ciąża
  • Depilacja (przeciwwskazanie względne)
  • Epilacja laserowa (ok. 2 tygodni przerwy)
  • Trądzik w fazie aktywnej (przeciwwskazanie względne)
  • Słońce/Ekspozycja na promieniowanie UV (przeciwwskazanie względne)
  • Opryszczka w fazie aktywnej
  • Aktywne stany zapalne
  • Peelingi chemiczny (ok. tygodnia przerwy)
  • Retinoidy ogólnie (ok. 6 miesięcy przerwy)
  • Pochodne witaminy A stosowane zewnętrznie (ok. 2 tygodni przerwy).

Teraz Daria nie musi już mocno tapetować twarzy - wystarcza jej lekki krem tonujący z wysokim filtrem - zobaczcie, jaka z niej piękna dziewczyna. I to w dodatku bez grama makijażu. A wszystko dzięki temu zabiegowi. Daria dziękuję Ci za to, że zgodziłaś się wziąć udział w reportażu - myślę, że uzyskane przez Ciebie efekty pozwolą innym kobietom zdecydować się na taki zabieg. Pani dr Stanković dziękuję za opiekę nad moją przyjaciółką i za to, że dzięki Gabinetowi Dermea w końcu pozbyła się tych koszmarnych przebarwień. 

Summer Affair czyli najnowszy lakier Douglas Nails

czwartek, kwietnia 03, 2014

Summer Affair czyli najnowszy lakier Douglas Nails

Ten lakier niedawno zapowiadałam w poście o nowościach. Marka Douglas uraczyła nas serią lakierów Summer Affair - w kolorach kojarzących się z latem:
  • opalizującym błękicie Malediwów 
  • delikatnym, słodkim koralu
  • iskrzącym się, piaskowym beżu
  • chłodnym, cukierkowym różu


Dzisiaj prezentuję Wam kolor o numerku 38 to mocny neonowy koral, który w sztucznym świetle staje się fuksją. Muszę powiedzieć, że Douglas chyba zmienił formułę lakierów, bowiem poprzednie serie były ciut za gęste, lekko maziste i długo wysychały. Tutaj zauważyłam, ze lakier jest rzadszy, lepiej kryje i nie smuży, nie podkreśla nierówności płytki dając lekko żelowe wykończenie no i w końcu wysycha w przyzwoitym tempie. 

Cena lakierów Douglas Nails to 25 zł.

Jak Wam się podoba Summer Affair, czyli letni romansik? Dla mnie jest odjechany!


A tutaj fotka w sztucznym świetle dla pokazania jaki z niego kameleon.

Keep on rockin' czyli Benefit Rockateur

środa, kwietnia 02, 2014

Keep on rockin' czyli Benefit Rockateur

Dla miłośniczek nietuzinkowych opakowań, które mogą zdobić nasze toaletki jak i miłośniczek ciekawych produktów do policzków, które jednocześnie lekko je rozświetlają jak i brązują - marka Benefit ma kosmetyk wręcz idealny. 


To pachnący różami (tak tak - zapach jest bardzo realistyczny) róż dla ostrych lasek czyli Rockateur. Ale niech Was nie zmyli to śliczne i delikatne opakowanie z lusterkiem, bo w środku - niesamowite tłoczenie na tym lekko rudawo-złoto-brązowym produkcie dodaje mu pazura. 

To kosmetyk z rodzaju multifunkcyjnych - brązuje, rozświetla i nadaje zdrowy koloryt naszej cerze. Nałożony na opaloną skórę twarzy czy dekoltu - podkreśli je w seksowny i drapieżny sposób. Podczas wielu godzin noszenia nie wyciera się, nie spływa i nie traci nic ze swojego uroku. Jest mocno napigmentowany więc musimy ostrożnie go aplikować aby nie porobić sobie placków na twarzy ale lekkie blendowanie pędzlem do różu i momentalnie stapia się z naszą skórą. 


Nie znam jego braci - Hoola i Coralisty ale akurat to jego odcień podoba mi się najbardziej. Jest aksamitny, nie oprósza się podczas nabierania pędzle a ubywa go w ślimaczym tempie. To drogi ale niesamowicie wydajny kosmetyk. U mnie już nie widać rockowego napisu.... ale to własnie po niego sięgałam przez całą jesień i zimę. Teraz stawiam na różowe róże do policzków ale z pewnością latem, kiedy twarz zostanie muśnięta słońcem powrócę do seksownego Rockateur'a.

Cena opakowania to 145 zł ale oczywiście w drogerii Sephora mamy częste promocje i wtedy warto upolować coś od Benefit.