Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Origins. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Origins. Pokaż wszystkie posty
Kokosowa rozkosz czyli maseczka Origins Glow-Co-Nuts

poniedziałek, marca 02, 2020

Kokosowa rozkosz czyli maseczka Origins Glow-Co-Nuts

Już wiele razy podkreślałam, że maseczkowy rytuał na dobre zagościł w mojej pielęgnacyjnej rutynie. A nie ma nic przyjemniejszego od tego, gdy maseczka nie tylko działa cuda na naszej skórze ale i cudownie pachnie. Jako wielka miłośniczka kokosowej rozkoszy w kosmetykach, nie mogłam nie napisać o najnowszej maseczce z serii Drink Up, czyli Origins Glow-Co-Nuts. Jeśli zatem tak jak i ja kochacie egzotyczne zapachy, to koniecznie poczytajcie o tym kokosowym gagatku od Origins


Maseczki Origins z serii Drink Up zdecydowanie należą do moich ulubionych. Ich cudownie egzotyczne i soczyste zapachy od razu pobudzają nasze zmysły i przenoszą w odległe miejsca, gdzieś na rajskie plaże. Brzoskwinia, awokado, no a teraz kokos - mój faworyt wśród masek Origins Drink Up. Maski Drink Up poza cudownymi zapachami mają również bardzo przyjemne konsystencje - brzoskwiniowa i awokado są bardzo kremowe i bogate, a maseczka kokosowa ma zwartą ale i puszystą konsystencję pianki z mleczka kokosowego, która delikatnie zastyga na skórze, gdy pozostawimy ją na skórze na dłuższy czas. 


Podczas, gdy składniki takie jak olejek kokosowy błyskawicznie nawilżają i odżywiają skórę, połączenie esencjonalnych olejków z cytryny, pomarańczy, limonki i wanilii koją zmysły podczas snu. I własnie przed snem nakładam ją najczęściej. Dzięki temu, że maska nie posiada klasycznej, kremowej konsystencji i delikatnie zastyga na skórze, mamy gwarancję, że nie lepimy się w nocy do poduszki. Rano, po zmyciu maseczki nasza skóra staje się świetnie nawilżona, odżywiona i po prostu świetlista. 


Origins Glow-Co-Nuts to doskonałe rozwiązanie dla suchej, zwłaszcza zimą skóry. Przez sen daje skórze ukojenie a nas koi swoim fantastycznym zapachem do snu. Ale musicie się spieszyć, bowiem jest to maseczka limitowana i może nie wejść na stałe do oferty Origins. Aktualnie w Sephora trwa promocja na tę maseczkę i możecie ją kupić już za 66,50 zł (cena regularna to 95 zł). 


Na niedoskonałości czyli Origins Clear Improvement Oil-Free Moisturizer with Bamboo Charcoal

czwartek, stycznia 23, 2020

Na niedoskonałości czyli Origins Clear Improvement Oil-Free Moisturizer with Bamboo Charcoal

Linia Clear Improvment od Origins jest chyba jedną z najbardziej znanych linii tej marki. Dodatkowo, jest dedykowana do skóry z niedoskonałościami nie tylko dla nastolatek ale i dla osób dojrzałych, których skóra jest zanieczyszczona, pełna zaskórników i pojawiających się krostek. Bez oczyszczających masek Clear Improvement nie wyobrażam sobie swojej cotygodniowej pielęgnacji a jakiś czas temu, seria została wzbogacona o lekki krem przeznaczony do skóry ze skłonnością do wyprysków. 


Origins Clear Improvement Oil-Free Moisturizer with Bamboo Charcoal - jego lekka formuła nawilżająca dostarcza, w miarę oczyszczania porów, beztłuszczowego nawilżenia. Stworzony specjalnie do podatnej na wypryski skóry beztłuszczowy płyn nawilżający zawiera 1% kwasu salicylowego, który łagodnie złuszcza martwe komórki naskórka i odblokowuje zatkane pory.


Krem Origins Clear Improvement Oil-Free Moisturizer with Bamboo Charcoal zawiera w swoim składzie:
  • kwas salicylowy – silny składnik stosowany często do wygładzania skóry,
  • węgiel bambusowy – zwany również ze względu na bardzo wartościowe i silne właściwości “czarnym diamentem” przybiera postać porowatego, drobnego proszku,
  • oczar – znany z właściwości ściągających,
  • mieszanka olejków esencjonalnych z rozmarynu, golterii, koniczyny i mięty odświeża zmysły.


Krem Origins Clear Improvement Oil-Free Moisturizer with Bamboo Charcoal ma bardzo lekką, żelową konsystencję i już niewielka jego ilość starcza nam do posmarowania twarzy. Gdy smarujemy nim skórę, czujemy w nim delikatne drobinki proszku z węgla bambusowego, dlatego też nie rekomenduję go pod makijaż - natomiast możemy z powodzeniem stosować go na dzień, gdy się nie malujemy. Po nałożeniu, skóra staje się lekko matowa, ale nie przesuszona. Pory są mniejsze a skóra mocno wygładzona. 


Stosowany regularnie - zmniejsza ilość wyprysków i zaskórników na skórze. Te, które już na niej są - znikają w dosłownie kilka dni, a nowe pojawiają się rzadziej. W połączeniu, ze stosowaną raz w tygodniu, jedną z maseczek Clear Improvment, daje faktycznie świetne rezultaty w walce z zanieczyszczoną skórą. 
Kosmetyki na jesień czyli Origins Mega-Mushroom & Origins Plantscription™

poniedziałek, września 16, 2019

Kosmetyki na jesień czyli Origins Mega-Mushroom & Origins Plantscription™

Jesienią zawsze sięgam po mocniejszą i bardziej ukierunkowaną na potrzeby mojej skóry pielęgnację. Przebarwienia, nierównomierny koloryt i wysuszona od słońca skóra to tylko niektóre z oznak, że lato dobiega końca i czas zadbać o skórę kosmetykami, które sprawią, że zimą odzyska swoją kondycję. Marka Origins to nie tylko fantastyczne maseczki, które towarzyszyły mi przez całe lato - to również doskonałe kosmetyki, które warto stosować właśnie jesienią. 


Origins Mega-Mushroom oraz Origins Plantscription™ to dwie specjalistyczne serie kosmetyków, które w tym roku zostały wzbogacone o całkiem nowe produkty. Do serii Mega-Mushroom dołączyły bowiem m.in Mega-Mushroom Relief and Resilience Hydra Burst oraz Mega-Mushroom Lotion Tonique Apaisante. Do serii Plantscription™ dołączył natomiast niezwykły i długo wyczekiwany kosmetyk z retinolem - Plantscription™ Retinol Night Moisturizer.


Origins Mega-Mushroom Lotion Tonique Apaisante to pierwszy krok w pielęgnacji. Ten ekstra lekki płyn będący hybrydą toniku i emulsji na bazie sławnej mieszanki grzybów dr Andrew Weila pomaga ukoić, odprężyć i nawilżyć skórę, która po jego zastosowaniu wygląda na zdrowszą, jędrniejszą i odświeżoną. 

Lotion, wg mnie, to idealne rozwiązanie dla skóry wrażliwej i reagującej podrażnieniem na kosmetyki. Lotiony stosuję trochę inaczej niż tradycyjne toniki - wylewam go bowiem na dłonie i delikatnie wklepuję w skórę. Mamy wtedy gwarancję, że drogocenny płyn nie zostaje nam na waciku i tym samym nie marnuje się.


Origins Mega-Mushroom Relief and Resilience Hydra Burst - ta lekka i beztłuszczowa emulsja została nasycona mikrokropelkami z zawartością grzybów Chaga, które błyskawicznie odświeżają i wypełniają skórę bogatymi w składniki odżywcze sfermentowanymi grzybami.

Połączenie Origins Mega-Mushroom Blend, które zawiera sfermentowane grzyby Chaga (błyskoporek podkorowy), Reishi (lakownica), maczużnik i czernidłak - pomaga ukoić skórę ograniczając podrażnienia i budując widoczną odporność skóry. Przeciwutleniające i przeciwpodrażnieniowe właściwości rokitnika i olejku z lnianki siewnej nadają właściwościom kojącym i łagodzącym tego kosmetyku całkiem nowy wymiar, a świeża mieszanka olejków esencjonalnych z geranium, pomarańczy, paczuli i lawendy pobudza zmysły i dosłownie poprawia nasz humor. 


Origins Plantscription™ Retinol Night Moisturizer to kosmetyk, który należy stosować właśnie jesienią, z uwagi na zawartość retinolu. Jest dedykowany do każdej cery, za wyjątkiem tej wrażliwej i skłonnej do podrażnień.

Krem Origins Plantscription™ Retinol Night Moisturizer stosujemy na noc, gdyż jego formuła przyspiesza proces wymiany komórek skórnych i uruchamia mechanizmy przeciwdziałające starzeniu się skóry, które ograniczają widoczność różnych oznak starzenia:
  • znacząco ogranicza widoczność linii i zmarszczek dzięki zwiększającym poziom kolagenu czerwcowi jednokwiatowemu,
  • retinol wygładza powierzchnię skóry i przywraca jej blask,
  • kwas hialuronowy uzupełnia zapasy wilgoci w skórze i zapobiega jej przesuszeniu,
  • formuła koi i odświeża skórę i umysł dzięki połączeniu olejków z mandarynki, anyżu, róży, lawendy i geranium.


Kosmetyk ten można swobodnie łączyć z innymi produktami z serii Plantscription, jak na przykład moje ulubione serum Origins Plantscription Anti-Aging Power Serum, o którym możecie przeczytać TUTAJ.



Origins Plantscription™ Retinol Night Moisturizer zawiera:
  • rosnący w Ghanie anogeissus - to obdarzona potężnymi właściwościami odmładzającymi roślina, która wspomaga występującą w skórze fibrylinę. Ghańczycy tradycyjnie zbierają jej gałązki i liście i stosują jako lekarstwo na liczne choroby po uprzednim nasączeniu ich wód,
  • czerwiec jednokwiatowy zwany również kwiatem młodości - kwitnie w skrajnie trudnych warunkach klimatycznych występujących w Szwajcarskich Alpach. Wspiera naturalną produkcję kolagenu w skórze,
  • retinol - składnik ten, występujący również pod nazwą witamina A, stymuluje wymianę komórek skórnych przeciwdziałając procesowi starzenia się skóry,
  • kwas hialuronowy - substancja nawilżająca umożliwiająca skórze zatrzymywanie wilgoci i nadająca jej jędrny i zdrowy wygląd.  


Z uwagi na zawarty w kosmetyku retinol, przez pierwsze dwa tygodnie stosujemy ten produkt co dwa dni, a następnie już codziennie. Musimy pamiętać, aby przy użyciu retinolu, bezwzględnie stosować kremy z filtrem oraz ograniczyć przebywanie na słońcu. Wtedy taka jesienna pielęgnacja z pewnością sprawi, że zimą nasza skóra odzyska utracony blask, witalność i energię. Kosmetyki Origins kupicie oczywiście w perfumerii Sephora.
Daj się napić swojej skórze czyli Origins Drink Up

środa, kwietnia 17, 2019

Daj się napić swojej skórze czyli Origins Drink Up

Chyba każda z nas uwielbiam maseczki - ja i moja skóra je uwielbiamy. A te nawilżające należą do moich ulubionych zwłaszcza zimą, gdy skóra smagana jest wiatrem i mrozem ale również i latem, gdy przypieczona na skwarkę na słońcu potrzebuje szybkiej i mocnej dawki nawilżenia. Maseczki nawilżające stosuję również i na noc - wtedy mam gwarancję, że rano skóra będzie mięciutka i gładka w dotyku. Jedne z moich ulubionych maseczek Origins Drink Up właśnie doczekały się nowej odsłony - zostały wzbogacone o nowe, genialne składniki i maja teraz niższą cenę, dzięki temu, że również występują w formacie podróżnym. 


Kultowa już 10-minutowa maseczka Origins Drink Up 10 Minute Hydrating Mask with Apricot and Swiss Glacier Water błyskawicznie zwiększa poziom wilgoci, dostarczając przesuszonej skórze nawilżenia z pomocą wody ze szwajcarskiego lodowca i kwasu hialuronowego. Zatrzymuje wilgoć w obrębie skóry przez 24 godziny z pomocą olejku z pestki moreli, koi zmysły mieszanką następujących olejków esencjonalnych: z moreli, pomarańczy, czarnej porzeczki i róży. Jej zapach ma również działanie aromaterapeutyczne - ta egzotyczna mieszanka owoców wprawia nas w doskonały humor i relaksuje. 


Jej udoskonalony skład to woda ze szwajcarskiego lodowca: pochodząca z krystalicznie czystego regionu Engadine w Alpach Szwajcarskich,  pozyskiwany z pestki moreli olejek zawiera witaminy A i E i aplikuje skórze prawdziwy zastrzyk nawilżenia, kwas hialuronowy: naturalnie występująca substancja zwilżająca ujędrnia skórę i nadaje jej zdrowy wygląd zatrzymując wilgoć w jej obrębie.


Origins Drink Up Intensive Overnight Hydrating Mask with Avocado & Swiss Glacier Water to moja ulubiona maseczka, bowiem mozna ją stosować właśnie na noc. A to lubie najbardziej. Jej nowa, udoskonalona formuła została wzbogacona o wodę ze szwajcarskiego lodowca, kwas hialuronowy oraz masło z awokado, która zapewnia 72-godzinne nawilżenie. 


Możemy ją stosować nawet mając wrażliwą skórę. Ta ultra bogata w składniki maseczka nawilżająca będzie przez sen działała na naszą skórę niczym kompres. Olejki z awokado i pestek moreli głęboko i błyskawicznie rozprowadzą po spragnionej nawilżenia skórze zgromadzone rezerwy substancji nawilżających oraz pomogą zbudować zapasy na jutro. Wodorosty z morza japońskiego pomagają naprawić barierę ochronną skóry zapobiegając odwodnieniu w przyszłości i oznakom przedwczesnego starzenia. A rano? Skóra budzi się odprężona, odświeżona i jędrniejsza.


Według mnie, nawet najlepszy krem nie zapewni nam takiej dawki nawilżenia jak maseczki - zwłaszcza te, które możemy stosować na noc. Bo to właśnie przez sen skóra najlepiej absorbuje wszystkie drogocenne składniki zawarte w maseczkach. A maseczki Drink Up od Origins to gwarancja idealnie nawilżonej skóry w dzień i nawet po nieprzespanej nocy.
Siła przyrody czyli Origins Plantscription Anti-Aging Power Serum

środa, stycznia 09, 2019

Siła przyrody czyli Origins Plantscription Anti-Aging Power Serum

Starzenie się jest naturalne, ale dzięki nauce można je ukryć. Dlatego Origins wykorzystuje siłę natury i doświadczenie nauki, aby tworzyć silne formuły przeciwstarzeniowe. Po ponad 20 latach badań i innowacji, Origins przoduje w wykorzystywaniu naturalnych sił, aby zapewnić zaawansowane rezultaty pielęgnacji przy użyciu naturalnych składników.


Origins Plantscription Anti-Aging Power Serum zawiera zaawansowaną formułę, która pomaga naskórkowi przyswajać naturalne składniki, aby zwalczać najbardziej widoczne oznaki starzenia. Na formułę składają się dwa główne składniki, które poprawiają wygląd skóry, zmniejszając widoczność linii mimicznych oraz ujednolicając strukturę skóry.

Anogeissus z kory drzewa rosnącego w Ghanie, wspomaga funkcjonowanie fibryliny, aby widocznie zmniejszać widoczność linii mimicznych i zmarszczek. 
Bambus to najszybciej rosnąca roślina na świecie, znany jest ze swojej giętkości i wytrzymałości. Formuła serum, zawierająca bambus, ujędrnia skórę i wygładza jej strukturę.

Dzięki regularnemu stosowaniu serum, już w ciągu kilku dni skóra zyskuje zdrowy, naturalny wygląd o młodzieńczym blasku, jest bardziej sprężysta i pełna energii. Poza tym, serum dostarcza skórze dwa razy więcej kolagenu, aby odbudować ją poprzez zwiększenie jej objętości i wspieranie jej złożonej budowy. Serum stosuję codziennie - rano - jako pierwszy krok pielęgnacji zapobiegającej starzeniu oraz wieczorem - przed nałożeniem ulubionego kremu na noc.


Serum ma lekką konsystencję, która idealnie nadaje się jako baza pod makijaż. Wieczorem po odczekaniu około 10 minut - nakładam na nie krem. Serum wchłania się całkowicie nie pozostawiając na skórze tłustego i lepkiego filmu. Dlatego też fantastycznie współgra z każdym podkładem. Nawilża, odżywia i dodaje energii skórze a do tego jest niesamowicie wydajne. Do posmarowania całej skóry twarzy wystarczają dosłownie dwa naciśnięcia pompki. Minus? Nie widzimy ile serum ubywa, bowiem butelka (airless) nam tego nie pokazuje. Na kosmetykach Origins jeszcze się nigdy nie zawiodłam a serum Origins Plantscription Anti-Aging Power Serum zdecydowanie należy do moich faworytów, wśród kosmetyków tej marki. 

Hi Honey czyli Origins Clear Improvement Charcoal Honey Mask

czwartek, listopada 22, 2018

Hi Honey czyli Origins Clear Improvement Charcoal Honey Mask

Nowe maski, które dedykowane są do skóry z niedoskonałościami kocham już przez słoiczek. A poważnie - maski z zawartością węgla wyjątkowo współgrają z moją kapryśną skórą. Słynna maska Origins Clear Improvement, o której pisałam już jakiś czas temu <KLIK>, na stałe zagościła w mojej pielęgnacji. Jednak zbyt częste stosowanie masek z węglem może wysuszać nadmiernie skórę. Najnowsza maseczka Origins Clear Improvement Charcoal Honey Mask łączy w sobie moc węgla i nawilżająco-łagodzące właściwości miodu - to ideał, który oczyszcza ale i nawilża naszą skórę.


Clear Improvement Charcoal Honey Mask to odżywcza maska węglowa, która usuwa toksyny i zanieczyszczenia z naszej skóry. Jej opatentowana formuła łączy w sobie oczyszczające właściwości kultowej maseczki z nowymi, wzmacniającymi właściwościami miodu z polnych kwiatów i bogatego w składniki odżywcze sfermentowanego miodu, zapewniając doskonałą równowagę pomiędzy działaniem oczyszczającym i kojącym. Dodatek miodu do oryginalnej formuły tworzy bardziej odżywczą alternatywę dla maseczki Clear Improvement i pozwala Origins na rozszerzenie bazy klientów w kategorii masek o osoby o naturalnie suchej skórze. 


Podczas gdy odżywiające składniki maski wzmacniają i chronią skórę przed podrażnieniami, aktywny węgiel bambusowy pochłania zanieczyszczenia o wadze 100 razy większej od jego własnej, a drugi kluczowy składnik, kaolin, zwany także glinką białą, wspiera oczyszczanie, absorbując i usuwając nadmiar sebum. Blask złotego miodu i bazowe połączenie rozmarynu, golterii, goździków i mięty dopełniają niezwykłego doświadczenia aplikacji maseczki delikatnym zapachem i uczuciem świeżości.


Duży, bo aż 75 słoiczek zawiera w sobie sekret do piękniejszej skóry. Sama maska wygląda przeuroczo - niby jest ciemna, ale lśni złotymi drobinkami i na skórze prezentuje się bardzo efektownie. Już cienka warstwa wystarcza nam do pokrycia skóry. Maskę zostawiamy na skórze 10-15 minut i następnie zmywamy ciepłą woda lub zwilżonym ręczniczkiem delikatnie masując skórę. 


Poz zmyciu maski, skóra nie jest ściągnięta - to wielki plus tego oczyszczającego gagatka. Czujemy nawilżenie i odżywienie skóry, która w dotyku staje się gładsza. Regularne stosowanie maski pozwala nam na dogłębne oczyszczenie skóry ze skłonnością do niedoskonałości oraz na jej odżywienie i nawilżenie. Zawarty w masce kaolin sprawia, że z każdym zastosowaniem skóra wydziela mniej sebum i staje się matowa. Maseczkę Origins Clear Improvement Charcoal Honey Mask kupicie na wyłączność w drogerii Sephora za 125 zł. Oczywiście warto polować na nią z 20% zniżką.
Rozświetlająca maseczka SuperFruit Dragon Fruit od Origins

poniedziałek, lipca 30, 2018

Rozświetlająca maseczka SuperFruit Dragon Fruit od Origins

W kwietniu marka Origins ogłosiła w mediach społecznościowych konkurs, w którym to właśnie my głosowałyśmy, która z dwóch maseczek zostanie wprowadzona do sprzedaży. W szranki stanęły dwie maseczki - Ginger Kambucha Skin Balancing Super Tea Mask oraz SuperFruit Dragon Fruit. Wybór był trudny bo zarówno jedna, jak i druga maseczka były fantastyczne (przed wprowadzeniem do sprzedaży, dostałyśmy miniaturki do testowania) ale większością głosów zwyciężyła moja faworytka - SuperFruit Dragon Fruit. I to właśnie ją znajdziecie już na półkach sklepowych Sephora. 


Marka Origins stworzyła owocową maseczkę Dragon Fruit bogatą w składniki odżywcze z rozświetlającym smoczym owocem, który dostarcza skórze soczystej dawki nawilżenia. To jest właśnie to, co moja skóra lubi najbardziej. Nie tylko latem.


Rozświetlająca maseczka Super Fruit marki Origins o zapachu smoczego owocu to odświeżająca maseczka o konsystencji kremowego żelu, który wygładza teksturę skóry, rozświetla i poprawia jej wygląd. Egzotyczny, kolorowy smoczy owoc zawierający mnóstwo witaminy C sprawia, że skóra promienieje.

Oprócz właściwości przeciwutleniających, ta wyjątkowa formuła zawiera również rozdrobnione skorupki orzechów włoskich. Dokładnie zmielone na aksamitny, doskonale wygładzający pył, delikatnie złuszcza, a następnie wygładza teksturę skóry, pozostawiając cerę zdrowszą i rozświetloną. Skóra promienieje i jest odświeżona dzięki naturalnym olejkom eterycznym o zapachu mandarynki, cytryny i czarnej porzeczki. 


SKŁADNIKI DRAGON FRUIT MASK:
  • pitaja - rosnący w Ameryce środkowej, bogaty w przeciwutleniacze oraz witaminę C
  • witamina C: znana z właściwości rozświetlających skórę
  • gliceryna na bazie roślin: z oleju z pestek winogron - źródło witaminy E
  • skorupki orzechów włoskich: delikatnie złuszczają naskórek.


To połączenie pielęgnacji z aromaterapią - ten rajski zapach ukoi każde zmysły.  Jeśli lubicie kremowe maseczki o cudownym zapachu to smoczy Owoc powinien zagości w Waszej kosmetyczce. Z uwagi na to, że maseczka jest wersją limitowaną, nie zagości na długo w sklepie, dlatego też powinnyście się śpieszyć z jej zakupem.

 
Różowa pielęgnacja czyli ORIGINS Original Skin

poniedziałek, kwietnia 23, 2018

Różowa pielęgnacja czyli ORIGINS Original Skin

Zgodnie z dewizą marki ORIGINS - codzienna pielęgnacja nie powinna być wymagająca. Marka ORIGINS rozumie, jak ważna jest nie tylko odpowiednia procedura demakijażu ale również nawilżanie skóry a także przygotowanie jej do nałożenia makijażu. ORIGINS Original Skin to tercet, który właśnie odpowiada na te trzy potrzeby skóry - dokładny ale delikatny demakijaż, nawilżenie skóry oraz jej zmatowienie a także perfekcyjne jej przygotowanie do nałożenia makijażu.


Original Skin™ Cleansing Makeup Removing Jelly to niepowtarzalny, lekki i łagodny żel oczyszczający, który w kontakcie ze skórą przybiera postać mleczka błyskawicznie zmywającego pozostałości makijażu, brud oraz nadmiar sebum. Bezzapachowa i zawierająca naturalne składniki o  silnym działaniu kojącym substancja rozpuszcza zatykające pory kosmetyki do makijażu twarzy oraz powiek, pozostawiając skórę miękką, gładką i promienną.


Składniki:
  • wierzbówka kanadyjska - pomaga skórze odzyskać promienny wygląd oraz Dzięki niej Twoja skóra zyska promienny blask!
  • róża Pink Rock - znana ze swoich właściwości łagodzących podrażnienia,
  • olej słonecznikowy - bogaty w substancje odżywcze i przeciwutleniacze, o silnych właściwościach natłuszczających, który wspomaga naturalną barierę ochronną skóry. 

Original Skin™ Matte Moisturizer to innowacyjny różowy krem wodny, który nawilża, w jednej chwili wchłaniając przy tym nadmiar sebum, aby dać efekt idealnej skóry o delikatnym matowym wykończeniu, co ułatwia późniejszą aplikację makijażu. Skóra promienieje zdrowym blaskiem, bez efektu nadmiernego błyszczenia.


Niezależnie od tego, czy zależy nam na perfekcyjnym makijażu, czy stawiamy na naturalne piękno, ten bezolejowy, udoskonalający krem nawilżający zadba dosłownie o wszystko. Skóra jest rozświetlona, widoczność porów się zmniejsza, a efekt utrzymuje się przez cały dzień.

Kiedy odżywcze nawilżenie łączy się z matowym wykończeniem, nawet tłusta cera wygląda świeżo i jest pełna energii. Główne składniki Original Skin™ Matte Moisturizer, wierzbówka kanadyjska i czystek kreteński, natychmiast przywracają skórze blask i jednolitą strukturę, sprawiając, że skóra jest miękka w dotyku i gładsza.


Składniki:
  • wierzbówka kanadyjska - występująca na północnych obszarach Kanady, pomaga zwalczać matowość i przywraca skórze piękny blask,
  • czystek kreteński - stosowany w tradycyjnej ziołowej medycynie, łagodzi podrażnienia i pomaga skórze utrzymać zdrowy i promienny wygląd,
  • perski kwiat jedwabiu - znany jest ze swoich właściwości obniżających napięcie i zwany jest także „drzewem szczęścia”, ze względu na ziołowe właściwości uspokajające.


ORIGINS podziela pogląd, zgodnie z którym chłodząca moc lodu może błyskawicznie polepszyć kondycję skóry. W myśl tego przekonania, naukowcy z laboratoriów ORIGINS opracowali przełomową innowację w dziedzinie pielęgnacji skóry, która pomoże w stworzeniu idealnej bazy pod aplikację makijażu.

Original Skin™ Pore Perfecting Cooling Primer to pierwsza w swoim rodzaju baza optymalizująca cerę, która przygotowuje, gruntuje i lekko nawilża skórę dzięki formule chłodzącej, która błyskawicznie zmniejsza widoczność porów sprawiając, że cera staje się gotowa na nałożenie makijażu.


Pierwsza w ofercie ORIGINS baza chłodząca zawiera unikalną, lekką piankę, która przekształca się w podkład wygładzający, przygotowujący skórę pod gładką aplikację makijażu. Lekka formuła pianki z zawartością krzemionki i pigmentów mineralnych działa na skórę matująco, a autorska technologia chłodząca ORIGINS dostarcza skórze odświeżających doznań.

Pianka w niesamowity sposób wygładza skórę i zmniejsza pory (psssst ale jest o niebo lepsza od bazy Benefit The POREfessional Pearl Primer, o której ostatnio pisałam). Stanowi idealny kor przed nałożeniem makijażu, a zastosowana solo będzie działać jak lekki i wygładzający krem tonujący. Chłodzi, matuje, nawilża i wygładza - to magia w piance!


Ta seria jest głownie dedykowana do posiadaczek cery tłustej oraz mieszanej. Jeśli Wasza skóra jest sucha - to nie zachęcam do jej zakupu. Co zrobiło na mnie największe wrażenie? Oczywiście pianka, która rzeczywiście jest niewiarygodna. Dzięki niej skóra nabiera koloru ale pozostaje też idealnie zmatowiona i wygładzona. Photoshop w piance? Zdecydowanie tak!
W harmonii ze skórą czyli Origins Three Part Harmony

środa, listopada 22, 2017

W harmonii ze skórą czyli Origins Three Part Harmony

Zimą nasza skóra potrzebuje wyjątkowej pielęgnacji oraz solidnej dawki nawilżenia i rozświetlenia. Smagający skórę wiatr, szkodliwe czynniki znajdujące się w atmosferze powodują, że skóra robi się szara i ziemista. Na ratunek z pewnością przyjdą nam najnowsze kosmetyki od Origins z serii Three Part Harmony. 


Krem pod oczy na noc i na dzień w jednym słoiczku? To właśnie rewolucja Origins. Three Part Harmony na dzień i na noc to dwa luksusowe kremy pod oczy zamknięte w jednym, eleganckim opakowaniu. Ten idealny zestaw dwóch kremów zapewnia troskliwą opiekę najdelikatniejszej części twarzy, pozostawiając ją promienną i świeżą. Dla ułatwienia - na plastikowym wieczku mamy narysowane słoneczki oraz księżyc - aby nie zapomnieć, który z kremów jest na noc a który na dzień. 


Lekka, bezolejowa formuła na dzień w odcieniu lawendowego różu - regeneruje i wygładza widoczne zmarszczki. Formuła na noc natomiast zapewnia intensywne nawilżenie podczas snu oraz wygładzenie linii mimicznych. Skóra pod oczami nabiera pełnego energii wyglądu i zdrowego blasku. Krem na dzień i na noc zawiera bulwę narcyza, która pobudza i odmładza skórę, ekstrakt ze świetlika, który koi i zwalcza oznaki starzenia oraz kaktus kwitnący nocą, który intensywnie nawilża naszą skórę. 


Krem na noc jest bogaty w swojej konsystencji i dosłownie otula okolice naszych oczu delikatną pierzynką. Dobrze się wchłania i nie podrażnia oczu - co dla mnie jest niezwykle ważne. Ale totalna magia to rozświetlający okolice oczu krem na dzień w odcieniu lawendowego różu - nadaje okolicy oczu delikatny glow, który sprawia, że skóra jest nie tylko nawilżona ale i upiększona. Zastosowany pod podkład wyraźnie rozświetli i odmłodzi nasze spojrzenie. 


Wszystkie dobrze wiemy, że pierwszy krok pielęgnacji jest jednym z najważniejszych. Jest punktem
wyjściowym dla twojej skóry, przygotowuje ją bowiem do przyswojenia właściwości kolejnych kosmetyków. Marka Origins stworzyła wielozadaniową emulsję o potrójnym działaniu przeciw matowej i suchej skórze.


Po delikatnym wstrząśnięciu pastelowe warstwy Origins Three Part Harmony Tri-Phase Essence Lotion tworzą jedwabiście gładki płyn, który łączy w sobie właściwości trzech warstw. Skóra jest odnowiona dzięki różowej warstwie. Regenerację nawilżenia przynosi żółta warstwa. Blask przywraca środkowa, połyskująca warstwa o właściwościach nawilżających.

Główny składnik Three Part Harmony - bulwa narcyza - zajmuje centralne miejsce w emulsji wspomagającej odnowę, regenerację i blask. Nawilżenie wpływa na odbudowę i odżywienie skóry, podczas gdy wyjątkowa, trzywarstwowa formuła przygotowuje ją na kolejne zabiegi. Skóra jest odżywiona i odświeżona, a jej młodzieńczy blask odzyskany.


Emulsję stosuję codziennie rano na dobrze oczyszczoną skórę twarzy i szyi. Delikatnie potrząsam buteleczką, aby wszystkie fazy dokładnie się połączyły i wylewam niewielką ilość na płatek kosmetyczny. Przecieram nim skórę i pozostawiam lotion do wchłonięcia. Teraz moja skóra jest idealnie przygotowana do wykonania makijażu.

Seria Origins Three Part Harmony rzeczywiście idealnie współgra z każdą skórą - nawet tą najbardziej wymagającą. Jeśli szukacie bogatych konsystencji oraz solidnej dawki nawilżenia i rozświetlenia skóry, to z pewnością jest to seria godna Waszej uwagi.


Warto wspomnieć, że produkty firmy Origins nie zawierają parabenów, ftalanów, glikolu propylenowego, oleju mineralnego, PABA, wazeliny, parafiny, DEA oraz składników pochodzenia zwierzęcego (z wyjątkiem miodu i wosku pszczelego, których pozyskiwanie nie jest  związane z okrucieństwem wobec zwierząt). Firma Origins testuje swoje produkty w ramach paneli dla wolontariuszy.
najlepszy krem pod oczy dobry krem pod oczy kosmetyki przeciwzmarszczkowe 
In Pink z Estee Lauder czyli kampania na rzecz walki z rakiem piersi

poniedziałek, października 23, 2017

In Pink z Estee Lauder czyli kampania na rzecz walki z rakiem piersi

Z tą Kampanią identyfikuję się wyjątkowo mocno. U mojej przyjaciółki dwa lata temu został wykryty rak piersi i chociaż teraz jest już wszystko na dobrej drodze, to jednak walka, którą stoczyła była długa i bardzo wyboista. Ten wpis dedykuję właśnie jej i wszystkim kobietom, które nadal walczą. 


U podstaw tej ważnej Kampanii leży wizja jednej kobiety: Evelyn H. Lauder. Kobiety na całym świecie umierały na raka piersi, lecz nikt o tym otwarcie nie mówił. Poruszona brakiem powszechnej świadomości na temat choroby oraz brakiem funduszy i środków niezbędnych do walki z tą chorobą, Evelyn postanowiła przyczynić się do rozwiązania problemu. Tak właśnie powstała Różowa Wstążka, a reszta jest już historią. 


W 1992 r. zapoczątkowała Kampanię na rzecz Walki z Rakiem Piersi Estée Lauder Companies i wymyśliła Różową Wstążkę, którą wkrótce zaczęto wręczać klientkom odwiedzającym punkty sprzedaży na całym świecie. Po roku Evelyn założyła Fundację na rzecz Badań nad Rakiem Piersi – organizację charytatywną zbierającą fundusze w pełni przeznaczone na badania nad rakiem piersi. Evelyn stoi u źródeł ruchu, który zjednoczył pracowników, klientów, kobiety, badaczy, decydentów oraz osoby dotknięte chorobą w jednym celu – znalezienia lekarstwa na tę chorobę.

Z okazji 25-lecia Kampanii marka Estée Lauder składa hołd dziedzictwu Evelyn i jej pionierskiej wizji. Dzięki niesłabnącemu wsparciu w zakresie badań, edukacji i opieki medycznej, globalne zaangażowanie Estée Lauder Companies w sprawę jest silniejsze niż kiedykolwiek przedtem.


Obecnie, dzięki wysiłkom i zaangażowaniu Estée Lauder Companies Różowa Wstążka jest utożsamiana z walką z rakiem piersi a na badania, edukację i opiekę medyczną na całym świecie zebrano 70 mln USD. Za pośrednictwem Fundacji ufundowano 225 grantów badawczych w dziedzinie medycyny a także doszło do przyspieszenia badań oraz postępów w dziedzinie walki z rakiem piersi, co przełożyło się na ratowanie życia i polepszenie opieki medycznej i jakości życia chorych. Na całym świecie podświetlono ponad 1000 budynków w ramach szerzenia świadomości na temat raka piersi oraz w hołdzie dla osób dotkniętych tą chorobą a projekt zaangażowanych jest 46,000 pracowników na całym świecie.


Kluczowym partnerem Estée Lauder Companies w walce z rakiem piersi jest Fundacja BCRF, założona w 1993 r. przez nieżyjącą już Evelyn H. Lauder. BCRF to najbardziej ceniona w USA organizacja charytatywna zaangażowana w walkę z rakiem piersi i dążąca do wyeliminowania tej choroby z naszego życia poprzez finansowanie najbardziej obiecujących w tej dziedzinie badań. I choć w dziedzinie badań, leczenia i opieki medycznej poczyniono znaczne postępy, rak piersi diagnozowany jest u Amerykanki co dwie minuty. 


Od czasu, gdy Estée Lauder Companies zaczęła wspierać za pośrednictwem BCRF pionierskie badania w tej dziedzinie, w walce z rakiem piersi dokonano istotnych postępów umieralność na raka piersi spadła w ciągu ostatnich 20 lat o 38%, w przypadku wczesnego wykrycia raka szansa na pięć lat dalszego życia wzrasta o 90%. Niemniej jednak wiele pozostało do zrobienia. Choć rak piersi nie jest już, jak 25 lat temu, równoznaczny z wyrokiem śmierci, kobiety i mężczyźni na całym świecie zapadają na tą chorobę, a czasem na nią umierają. Bierzemy udział w tej walce od początku i będziemy ją prowadzić aż do dnia gdy wygramy.


W Polsce, w 2017 roku aż siedem marek kosmetycznych Estée Lauder Companies wspiera misję uwolnienia świata od raka piersi i zbiera fundusze an rzecz badań nad rakiem piersi u kobiet z mutacją w genie BRCA1, prowadzonych w Pomorskim Uniwersytecie Medycznym.

W tym roku Kampanię wspierają m.in następujące marki:

Najlepsze serum w dorobku Estée Lauder Advanced Night Repair  to propozycja na noc dla każdej kobiety. Maksymalizując moc naturalnych mechanizmów regeneracyjnych skóry zachodzących podczas snu, Advanced Night Repair zapewnia gładką, promienną, młodzieńczą cerę. Do jego limitowanej wersji dołączono różowy łańcuszek na klucze z trzema breloczkami, dzięki któremu klientki zyskują możliwość zamanifestowania swojego wsparcia dla kampanii na rzecz szerzenia świadomości raka piersi. Kropla błękitu symbolizuje cierpiących na raka piersi mężczyzn, którzy stanowią mniej niż 1% ogółu chorych.


Pink Ribbon Knockout Eyes Collection obejmuje paletę 8 najlepszych cieni do powiek Pure Color Envy. Wygląd palety nawiązuje do tematu przewodniego kolekcji na 2017 rok. Zestaw obejmuje również tusz do rzęs Knockout Mascara, pędzel do cieni do powiek oraz miniaturę kredki Double Wear Eye Pencil. Cienie do powiek, mascara, pędzelek do cieni i do makijażu oka umieszczone zostały w kosmetyczce zamykanej na suwak z motywem Różowej Wstążki.


Rozpieszczaj swoją skórę superbogatą maseczką nawilżającą na noc marki Origins. Drink Up Intensive od Origins to nasycona olejkami z roślin o najwyższej zawartości substancji odżywczych w przyrodzie – awokado i moreli – formuła błyskawicznie koi skórę przynoszącą ukojenie dawką głębokiego nawilżenia. Japońskie algi pomagają odbudować naturalną barierę ochronną skóry zapobiegając przyszłej utracie wilgoci, a skóra budzi się do życia odżywiona i gotowa na oczekujące ją w ciągu dnia wyzwania.


Każda z nas wygląda zachwycająco w świetle złotej godziny. Jak podtrzymać ten wspaniały efekt?Baza Smashbox Photo Finish Foundation Primer Radiance idealna pod podkład, pozwala cerze zachować blask przez 24 godziny na dobę - na zdjęciach oraz w życiu. Delikatna niczym satyna formuła rozświetla, udoskonala i nadaje blask zapewniając równocześnie nawilżenie i przygotowując skórę pod makijaż.


W 2017 roku, w Polsce Kampania ma kilka wymiarów:

~~ edukacyjno - muzyczny - wspólnie z Magic Records wydano siódmą kompilację muzyczną „in PINK7”, która nie tylko dostarcza fantastycznej muzyki, dobranej przez dziennikarza muzycznego Macieja Ulewicza, ale też zbiera fundusze na badania,
~~ finansowy - od 1 października 2017 do 31 marca 2018 marki oferują limitowane edycje z różową wstążką: Estée Lauder, Clinique, Origins, La Mer, Smashbox, Bumble and bumble i Bobbi Brown – 20% ceny produktów Różowej Wstążki przeznaczone zostaje na wsparcie badań w Szczecinie.


W tym roku Kampanię wspiera też wielu wspaniałych partnerów, z których część działa edukacyjnie (jak np. PLL LOT czy Medicover) a część zbiera również fundusze na badania w Ośrodku w Szczecinie. Wśród tych partnerów mamy takie znane i lubiane marki jak: Ania Kruk, LAMY, Moleskine, Poczta Kwiatowa, riskmadeinwarsaw, Wittchen czy Yankee Candle.

Przyłącz się zatem do Kampanii na rzecz Walki z Rakiem Piersi i pomóż razem z Estée Lauder szerzyć misję uwolnienia świata od raka piersi, tak by różowa wstążka za kolejne 25 lat była jedynie historią!